ispy para iphone 6 Plus sms spion iphone 4s spy app für iphone 4s kindersicherung internet kindersicherung für schränke handy orten verloren o2 computer temperatur überwachen chip link spionage iphone spy software ios 7 handy einmalig kindersicherung pc microsoft spionage android app spy location pc überwachung polizei
Dlaczego w Polsce nie ma autostrad? Drukuj

Imagehm. Robert Chalimoniuk

Każdy, kto choć raz w życiu, jechał niemieckąautostradą nie potrzebuje opisów jej użytkowania. Szerokie, proste, niemalidealnie gładkie drogi pozwalają szybko się przemieszczać, zapewniając przy tymniezbędne bezpieczeństwo. Trzy albo i więcej pasów w jedna stronę, wiadukty,tunele, bezkolizyjne przejazdy. Prosto jak okiem sięgnąć.

Nie znajdziesz na nich kolein czy posezonowych wybojów.Jadący nie ma powodów by odczuć jakiekolwiek wibracje. Dobrze wyprofilowanatrasa zapewnia idealne prowadzenie.

Specjalna nawierzchnia sprawnie odprowadza wodę z opadów,nie ma mowy o kałużach. Samochód sunie w przestrzeni cicho jak samolot. Dobreoznakowanie pomaga odnaleźć właściwą drogę, wygodę - niezbędna infrastruktura:stacje paliw, parkingi, przydrożne restauracje i kafejki. Wszystko to zadbane iutrzymane w należytym porządku. Nawet nawiane przypadkowo liście zbieraspecjalny drogowy odkurzacz. Jakikolwiek remont czy naprawa nie zakłóca tempajazdy.

Sieć dróg gęsto pokrywa cały kraj. Szybko można sięprzemieścić w wybrany rejon. Praktycznie i wygodnie. Komfort. 

Wjeżdżając do Polski od razu czuć różnice. Warkot wybojów inierówności łatanej drogi z miejsca wybudza z błogości.

ImageKręte wąskie drogi, najczęściej jednopasmówki, praktyczniebez pobocza, czasem i dodatkowo z drzewami w skrajni. Ciężko bez drżenia sercawyprzedzić na nich sunące trasą TIRy. Uważać trzeba na koleiny, zdradliwekałuże zakrywające wyrwy. Droga dłuży się a czas przejazdu staje sięnieprzewidywalny. Męczarnia.

Autostrad w Polsce praktycznie nie ma, a te skrawki, któresą wiele pozostawiają do życzenia. Często zwężone przez remonty do jednego pasaruchu, poszatkowane bramki opłat.

 Czemu tu w Polsce nie mamy takiej infrastruktury drogowejjak nasi zachodni sąsiedzi?

No tak, powiecie Niemcy to bogaty kraj, z potężną gospodarkąniemal nieskażony komunistyczną ekonomią. Stać ich i tyle. No dobrze, aleautostrady mają też Czesi, Słowacy czy choćby Litwini. Też z byłego bloku iwcale od nas nie zamożniejsi. Czemu więc u nas nie udało się zbudowaćautostrad? Czemu nie mamy solidnych dróg?

Badając sprawę zawsze usłyszymy podobne tłumaczenie. Tu ktośobiecał, ale nie wywiązał się ze zobowiązania. Tam minął termin, ktoś zaniedbałi sprawa przepadła. Gdzie indziej nikt nie czuje się odpowiedzialny zaorganizacyjny bezwład – oni zawalili, nie załatwili. Jakoś tak wyszło. Tamgdzie wreszcie uda się cos zbudować szybko wychodzą buble – zła nawierzchnia,nieprawidłowo przygotowane podłoże. Jakaś robota na chybcika – byle skończyć,aby było. I to wieczne tłumaczenie czy wręcz wmawianie – przecież jest dobrze.

ImageAch są jeszcze błędy w przepisach i skomplikowane proceduryprawne, które ograniczają i utrudniają, więc to cud ze cokolwiek się udaje. Poprostu lepiej się nie da.

Odwiedzam w tym roku obozy. Pierwsze, co rzuca się w oczy tooczywiście jego zabudowa, porządek. Krzywe prycze, za wąskie by zmieścił się nanich materac i wygodnie nocować, półki na ubrania sprzyjające bałaganowi zktórym widać że i tak nikt nie walczy – przecież sprzątaliśmy. Urządzeniarozmieszczone w namiocie zupełnie nieporęcznie – jakoś tak wyszło. Na zewnątrzstraszy niedokończona brama w formie wieży czy zastępujący ja szlaban, – abybyło. Zdobnictwa praktycznie brak Hitem jest kurnik przypominający slums nadrzewie – obity folią chyba z worków na śmieci.

Czemu to tak urządzone, niedopracowane? Odpowiedź zwyklejest podobna. A to zgrupowanie nie zapewniło odpowiednich gwoździ. Żerdek byłoza mało i nie w porę – nie załatwili. Oni, inni. A to pogoda była fatalna –wiadomo na nią nie ma rady. Wreszcie - jakoś tak wyszło. Poza tym - przecieżjest dobrze…

ImageImage 

Co ma wspólnego budowa autostrad z naszym harcerskim życiem?Z pozoru niewiele. Przecież nie będziemy uczyć harcerzy prawidłowego układanianawierzchni, obsługi walca czy koparki. Nasze zadanie jest mniej praktyczne zato o wiele ważniejsze. Tu bowiem w tych latach spędzonych w harcerskim mundurzezbudować możemy prawdziwe fundamenty. Kształtować solidność i obowiązkowość.Nauczyć rzetelności i odpowiedzialności. Wpoić słowność...

ImageNie jest bowiem na tyle istotne czy nasi harcerze opanująoperowanie siekierą czy młotkiem. Jak sprawnie będą operować szyframi czyrozróżniali oznaczenia funkcji. Owszem może być to przydatne. Istotą jednakjest to jakie cechy w nich poprzez wszystkie aktywności ukształtujemy. Nietylko na obozie.

To jest ta podstawa pod nasze autostrady.

hm. Robert Chalimoniuk, Mazowiecka Chorągiew Harcerzy ZHR

 

/tekst ukazał się w  piśmie instruktorów Mazowieckiej Chorągwi Harcerzy "Harcerskie Mazowsze" nr. 8 z dnia 7.10.2010. Przedruk za zgodą redkacji/


Odsłon: 29291

  Komentarze (6)
RSS komentarzy
 1 Prawie ;)
Dodane przez Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć , w dniu - 23-04-2011 14:32
Moim zdaniem przyczyny dla których nie ma w Polsce autostrad są nieco inne ale z resztą się zgadzam. Byle jakość jest dużym problemem Polaków i zdecydowanie warto na nią zwracać uwagę w pracy wychowawczej.
 2 Zamkniety krąg?
Dodane przez Sebastian Wilk, w dniu - 23-04-2011 18:01
Gorzej, jak praca wychowawca jest byle jaka...
 3 To trzeba go rozerwać
Dodane przez Janusz Sikorski, w dniu - 26-04-2011 08:29
Praca wychowawcza jest taka jacy są wychowawcy. Jeśli będą to świadomi instruktorzy PRACUJĄCY NAD SOBĄ to będzie następował progres dzięki któremu byle jakość będzie pomniejszającym się zjawiskiem.
 4 Dodane przez marek kamecki, w dniu - 27-04-2011 08:00
ale wychowawcy (czyt. instruktorzy) muszą pracować nad sobą w jakiś ramach - moim zdaniem problem jest systemowy, bo mamy naprawdę większość ludzi ideowych i to jest wielka wartość, ale system stopni harcerskich i instruktorskich nie stymuluje pracy nad sobą tylko działania fasadowe i papierowe. 
 
Oczywiście zawsze możemy pracować nad sobą mimo lub wbrew regulaminom (co obecnie się dzieje) ale w takim razie po co wogóle nam ta organizacja!? 
Bylejakość zaczyna się od sposobu zdobywania pierwszych sprawności i od sposobu w jaki drużynowi są pozyskiwani do prowadzenia drużyn.
 5 Dodane przez Sebastian Wilk, w dniu - 03-05-2011 15:39
Jedno, jak są pozyskiwani, a potem jak są wykorzystywani :) 
 
Przewodnik z próbie podharcmistrzowskiej powinien wykonać niełatwe zadanie przekazania swojej drużyny i w tym samym miejscu kończy się powiązanie zdobywania stopnia z wychowaniem. Bo instruktor nie jest potrzebny wychowankom, tylko organizacji, powinien zorganizować wybory władz, galę, zlot czy inną wielce każdemu potrzebną imprezę. 
 
Jak przy okazji pogrzebię drużynę, to nic nie szkodzi, bo przecież będzie miał więcej czasu dla organizacji;)
 6 Domek na drzewie.
Dodane przez Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć , w dniu - 13-05-2015 08:55
Zacznijmy od artykułu, są w nim liczne błędy. To też jest bylejakość.  
Prawda, że należy uczyć dzieci i młodzież jakości i wpajać dążenie do doskonałości. Jasne, że można pominąć widok otoczenia wokół nas i mimo wszystko bawić się świetnie, a po latach jeszcze milej to wspominać. Tylko, że wtedy rodzi się w młodym człowieku tolerowanie bylejakości. Wspomniany domek na drzewie może być superbudowlą uczącą konstruowania albo uczącą cieszenia się byle czym- ,,mógłby być ładniejszy, ale cieszymy się, że jest chociaż taki".  
Dzieci trzeba uczyć, że mają wpływ na otoczenie, bo wielu Polaków tego nie czuje!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.2
Polska adaptacja - JoomlaPL.com Team