ispy para iphone 6 Plus sms spion iphone 4s spy app für iphone 4s kindersicherung internet kindersicherung für schränke handy orten verloren o2 computer temperatur überwachen chip link spionage iphone spy software ios 7 handy einmalig kindersicherung pc microsoft spionage android app spy location pc überwachung polizei
Personalizm chrześcijański - nie dla nas? Drukuj
Imagephm. Agnieszka Leśny

Początek studiów na Wydziale Pedagogicznym UW zbiegł się z moim intensywnym rozwojem instruktorskim. I od pierwszego roku studiów zastanawiam się PO CO ZHR nieudolnie próbuje wpasować się w koncepcję personalizmu chrześcijańskiego? Zaryzykuję stwierdzenie, że jest to plan z góry skazany na porażkę – chyba, że zrezygnujemy z kilku – wydawałoby się – fundamentalnych zasad wychowania harcerskiego.
 
Naturalność   
W momencie powstania ZHR nie nawiązywał bezpośrednio do żadnego z systemów pedagogicznych. W opracowaniach pojawiało się odniesienie do tradycyjnej metody harcerskiej opisanej przez Ewę Grodecką1, wychowanie w oparciu o wartości Prawa i Przyrzeczenia. Dopiero w 1993 grupa kapelanów harcerskich doprowadziła do powołania Komisji Programowej Rady Naczelnej ZHR, której zadaniem było opracowanie Programu Wychowawczego związku. Ks. hm. Krzysztof Bojko, członek wspomnianej rady, podkreśla, że stworzony we współpracy z najwybitniejszymi instruktorami autorski zarys programu, oparł się w całości na strukturze wartości, jaka obowiązuje w religii chrześcijańskiej. Program ten propaguje personalizm chrześcijański kształtujący osobę ludzką we wszystkich płaszczyznach jej działania – duchowej, religijnej, moralnej, intelektualnej, fizycznej przy jednoczesnym określeniu wzajemnych relacji względem Boga, wspólnoty i świata2

Wydaje się, że ani wspomniany Zarys Programu, ani koncepcja oparcia wychowania w ZHR na koncepcji personalizmu chrześcijańskiego, nie została poważnie przyjęta wewnątrz organizacji3  i mogła budzić sprzeciw instruktorów, ponieważ obawiali się oni narzucania nadmiernej religijności wewnątrz organizacji. Dopiero w stworzonych w 2005 Podstawowych zasadach wychowania w ZHR precyzyjnie wskazuje się personalizm chrześcijański, jako podstawę wychowania harcerskiego w ZHR. Przyjęcie tego dokumentu było możliwe dzięki zmianie dokonanej w 2004 w Statucie ZHR, która wyraźnie określa instruktora ZHR, jako chrześcijanina, co miało wpływ na kształcenie wychowawców. Podkreślam więc, że personalizm chrześcijański jako podbudowa teoretyczna dla działań harcerskich został wprowadzony na poziomie meta-teoretycznym, a właściwie narzuconym.

Dopasujmy się do teorii
Podstawowe zasady wychowania w ZHR odwołują się do chrześcijańskiej pedagogiki personalno – egzystencjalnej. W wymiarze pedagogicznym personalizm porządkuje relację pomiędzy samodoskonaleniem, służbą oraz celami wychowania i wyjaśnia, iż człowiek jest istotą potencjalną, a zatem dynamiczną, co oznacza, że zawsze jest on w stanie postąpić o krok dalej na drodze realizacji swojego powołania. W omawianym dokumencie sformułowano cele wychowania w sposób idealistyczny:
 „(…) Człowiek zmierza ku pełni w sposób najdoskonalszy, gdy ofiarowuje siebie w służbie. Jednak by móc służyć drugiemu, by móc nachylić swoją wolną wolę ku bliźniemu, człowiek musi w pełni sobą rozporządzać, w pełni odpowiadać za siebie i swoje wybory. Temu celowi służy samodoskonalenie we wszystkich wymiarach: duchowym, emocjonalnym, intelektualnym, fizycznym i społecznym. Zatem człowiek nie inwestuje w siebie oprócz służby bliźniemu, lecz po to, by móc służyć jak najbardziej umiejętnie, odpowiedzialnie, niezawodnie, uczciwie, bezinteresownie4.”
Niestety wciąż w opracowaniach szkoleniowych w ZHR pojawiają się sformułowania nieprzywiązujące większej wagi do psychologiczno-pedagogicznego podłoża metody harcerskiej. Konsekwencją takiego podejścia może być brak motywacji instruktorów do podnoszenia swojej wiedzy (świadomości) w tym zakresie – może, dlatego przyjmują oni, bezrefleksyjnie, koncepcję personalizmu chrześcijańskiego i nie rozumieją, że jest ona sprzeczna ze stosowanym w harcerstwie metodami?

ImageW skrypcie kursu instruktorskiego „Jakobstaf” z 2007 czytamy charakterystyczną deklarację, która odwołując się z konieczności do podkreślanej w dokumentach programowych wagi dorobku pedagogiki, jednocześnie pokazuję, że można się bez niej obejść:
„Harcerstwo zawdzięcza swoja popularność, doniosłej idei oraz prostej, naturalnej, a zarazem skutecznej metodzie wychowania. Jest ona tak prosta, że może być używana przez każdego zdrowego psychicznie mężczyznę i to nawet nie w pełni jeszcze dojrzałego. Nie są do tego potrzebne, żadne profesjonalne studia pedagogiczne. Podstawowe „chwyty” tej metody wyczuwane są intuicyjnie i tak też mogą być stosowane. Dzięki temu instruktorami harcerskimi mogą być młodzieńcy znajdujący się dopiero na progu dojrzałości. Często zdarza się, że sukcesy w pracy z chłopcami odnoszą drużynowi w wieku 17-18 lat. Łatwość, z jaką można stosować metody harcerskiego systemu wychowania nie zwalnia jednak osób zainteresowanych w ich wykorzystaniu od obowiązku dogłębnego zrozumienia mechanizmów pedagogicznych, na jakich się one opierają. Instruktor może stać się świadomym i skutecznym wychowawcą dopiero wtedy, gdy jego intuicja zostanie uzupełniona o poznanie i zrozumienie tych mechanizmów. Wprawdzie, można spodziewać się zadowalających efektów, nawet wtedy, gdy instruktor prowadzi prace z chłopcami w oparciu o własna intuicje, ale o pełnej skuteczności wychowawczej może być mowa tylko wtedy, gdy owa praca poparta jest świadomością tego, co robi. Na szczęście ową świadomość bardzo łatwo jest zdobyć5.”
Autor, co prawda zwraca uwagę na potrzebę zrozumienia „mechanizmów pedagogicznych”, ale jednocześnie akcentuje, że ich znajomość można łatwo zdobyć lub zastąpić ją z założenia intuicyjną, pracą wychowawczą.

Źródła personalizmu   
Za prekursorów podejścia personalistycznego w wychowaniu uważa się między innymi Jacquesa Maritaina (1882 – 1973) oraz jego przyjaciela,  Emmanuela Mouniera (1905 – 1950).  Nazwa personalizm (łac. personalis – osoba) dotyczy tych wszystkich prądów i nurtów w teoriach edukacyjnych, które jednoznacznie eksponują autonomię, godność i rozumność osoby6. Konsekwencją przyjęcia takiego założenia jest uznanie, że rola wychowawcy w procesie wychowania jest pomocnicza i polega na przedstawieniu, prezentowaniu wartości stanowiących trwały dorobek społeczeństwa, przy uszanowaniu osobowej autonomii wychowanka. Kluczową rolę odgrywa tu samowychowanie. Wychowawca jedynie wspiera, wzbudza i towarzyszy podopiecznemu w procesie samowychowania. W nurcie wychowania chrześcijańskiego pojawia się dodatkowo odwołanie do Boga lub zbawienia, jako ostatecznego celu wychowania. Sobór Watykański II definiuje wychowanie, jako kształtowanie osoby ludzkiej w kierunku jej celu ostatecznego, a równocześnie dla dobra społeczeństwa i Kościoła, przez harmonijny rozwój wrodzonych właściwości fizycznych, moralnych oraz intelektualnych7. Zadaniem wychowawców jest stworzenie wychowankowi najkorzystniejszych warunków dla rozwoju oraz przekazać gwarantujące ten proces wartości, natomiast sam rozwój, doskonalenie, kształtowanie osoby ludzkiej jest jej dziełem oraz konsekwencją jej wysiłków8, które mogą stanowić fundament pod budowanie jego człowieczeństwa9. Wychowanie personalistyczne jest, więc wychowaniem ku wartościom, które mogą być zinterioryzowane przez wychowanka. Życie według nich powinno być jego osobistym wyborem w przeciwieństwie do wyuczonych reakcji w procesie urobienia społecznego. Celem takiej egzystencji jest dążenie ku doskonałości. Ważny jest nie tylko „efekt końcowy”, ale również droga wzrastania i doskonalenia, jaką człowiek podąża przez całe życie – dlatego istotą tak rozumianego wychowania ustawicznego jest droga ku dobru, a nie tylko jego osiągnięcie. Dobro ma być przedmiotem nieustannego wyboru zarówno samej osoby kształtowanej, jak i tych, którzy jej w tym pomagają10.

Tak rozumiana rola wychowawcy uzasadnia stawianie mu wysokich wymagań moralnych i obarczanie go wielką odpowiedzialnością. Za uznaniem autonomii i wolności wyboru wychowanka musi podążać postulat indywidualizacji celów wychowania. Pojawia się, więc dylemat relacji cel indywidualny, a cel grupowy (społeczny). Według Księdza Majki grupa społeczna nie panuje nad wychowaniem, nie może go podporządkować dowolnie przez siebie wybranym celom, podobnie jak nie panuje nad własnym dobrem wspólnym, nie określa go arbitralnie, ale odkrywa je i służy jego realizacji. Wychowanie jednostki może być podporządkowane zasadom i dobru wspólnemu społeczności, w której wychowanek żyje i działa, ale tylko dlatego, że dobro wspólne nie może być określane bez uwzględnienia dobra jednostki. Społeczność może dbać o profil wychowania, który sprzyja jej celom, ale pod warunkiem, że nie są one sprzeczne z dobrem osoby, że służą jej rozwojowi, czyli, że dobro wspólne grupy jest autentyczne oraz że środki, jakimi grupa się posługuje w swojej działalności wychowawczej nie zadają gwałtu strukturze osobowej człowieka, lecz sprzyjają wykonywaniu przezeń prawdziwej wolności11

Pseudowychowanie
ImageKoncepcja wychowania, inspirowana takim podejściem, wymaga dogłębnego namysłu nad konkretyzacją jego celów oraz starannego doboru środków oddziaływania wychowawczego. Warto w tym miejscu przywołać projekt Janusza Tarnowskiego, który określa pseudowychowanie, jako przeciwstawne koncepcji personalno-egzystencjalnej opartej na autentyczności, dialogu, spotkaniu i zaangażowaniu, która umożliwia kształtowanie wielowymiarowej istoty ludzkiej. Dla instruktorów harcerskich, koncepcja pseudowychowania może wydać się niepokojąco znajoma. Do pseudowychowania należy12  tresura (nakłanianie wychowanka do pożądanych sposobów zachowania się pod groźbą kary lub obietnicą nagrody); administrowanie (nadkontrola, ocenianie, nieustanna weryfikacja jednostki, stawianie „paragrafów” nad dobrem konkretnego człowieka); trening (ćwiczenia sprawności technicznej w coraz trudniejszych warunkach, obejmujących określoną sferę człowieka, a nie całościową istotę); moralizowanie (werbalne lub perswazyjne wymuszenie zobowiązania wychowanka do pożądanych zachowań); kształtowanie osobowości rozumiane, jako zewnętrzne, przedmiotowe formowanie człowieka przy założeniu jego bierności i wyższości wychowawcy nad wychowankiem oraz kary cielesne.

Podsumowując, personalistyczna socjalizacja człowieka to jego afirmacja, jako wartości podstawowej i autotelicznej, prymat życia duchowego, nieredukowalność osoby do rzeczy, ciała, zmysłów i potrzeb biologicznych, niezbywalność praw tkwiących w naturze ludzkiej, świadomość powinności wobec innych opartej na zasadach sprawiedliwości oraz odrzucenie, uważanej za anarchiczną, koncepcji wolności osoby ludzkiej13.

Wychowanie personalistyczne, pseudowychowanie czy po prostu harcerstwo?
ZHR w swoich teoretycznych założeniach nawiązuje do pedagogiki personalistycznej, która bierze pod uwagę odrębność i jedyność osoby ludzkiej, a rozpoczyna się od rozpoznania, kim jest wychowanek oraz jaki jest jego potencjał. Ważnym elementem jest podkreślenie, że wychowanek jest wędrowcem w poszukiwaniu samego siebie. Celem wychowania harcerskiego w takim ujęciu jest osoba; wychowanie zmierza do jej wszechstronnego rozwoju, pogłębiania i poszerzania osobowości oraz duchowości14.

Czy taka koncepcja wychowania, roli wychowawcy i wychowanka, relacja celów indywidualnych do celów grupowych, znajduje odzwierciedlenie praktycznym w wychowaniu harcerskim? Odpowiedzi na to pytanie mogłaby dostarczyć dokładna analiza harcerskiej praktyki wychowawczej. Na poziomie teoretycznym przyjęcie omawianej koncepcji wydaję się trudne, zważywszy na historię powstania harcerstwa. Przeświadczenie o prymacie dobra grupowego nad jednostkowym, potrzebie heroicznego Imagepoświęcenia i służby na rzecz społeczeństwa, postrzeganie instruktora, jako wodza swych harcerzy zakorzenione jest w myśleniu niepodległościowym, które dominowało w czasach powstawania Ruchu Harcerskiego. Mimo, że współczesne harcerstwo nie jest podporządkowane nadrzędnemu celowi, jakim była kiedyś konieczność walki i odbudowy kraju – myślenie analogiczne do niepodległościowego oraz militaryzm wciąż jest w nim obecne. Determinuje to korzystanie ze środków oddziaływania bliższych, omawianemu wcześniej pseudowychowaniu, niż wychowaniu personalistycznemu.  Ponadto, jeśli uznajemy, że wychowanie w ZHR ma opierać się na pedagogice personalizmu chrześcijańskiego – oznacza to, że naszym celem jest prowadzenie harcerek i harcerzy do Zbawienia. Czy jest tak w rzeczywistości? Czy chcemy aby tak było?
 
phm. Agnieszka Leśny, Mazowiecka Chorągiew Harcerek ZHR
 
/zdjęcie ilustrujące pochodzi z Multigalerii ZHR: www.mg2.zhr.pl/
 









___________________________________________________

1. Grodecka Ewa, O metodzie harcerskiej i jej stosowaniu, Wydawnictwo Triforium GKH, Warszawa 1998.
2. Bojko Krzysztof, Personalizm Chrześcijański jako podstawa wychowania religijnego w ZHR [w] W sztafecie Pokoleń – historia i bieżące zadania harcerstwa, ZHR Lubelska Chorągiew Harcerzy, Lublin 2003. Zachowałam oryginalną pisownię.
3. W 1998 w ogólnopolskim piśmie ZHR Instruktor  (nr 36 (67) maj 1998)  ukazał się artykuł Izy Pańków pt. „Co to jest personalizm?", ale w opisanej w nim  koncepcji filozofii Mouriera brak jest sugestii czy propozycji lub chociaż porównania podstawowych założeń pedagogiki personalistycznej do zasad wychowawczych w ZHR. Cytaty z filozofa użyte są w kontekście potrzeby wychowania społecznego i patriotycznego, którą to potrzebę zaznacza się również w programach ZHR. Dowodzi to, że personalizm nie był w powszechnej świadomości instruktorów koncepcją, na której bazować ma wychowanie harcerskie.
4. Podstawowe zasady wychowania harcerskiego w ZHR, druk Naczelnictwo ZHR, Warszawa 2005, s.4.
5. Gajdziński Marek, Harcerski System Wychowania, skrypt kursu podharcmistrzowskiego „Jakobstaf”, Cześć 1: Idea – Metoda – Program, Rozdział 1: Idea – Cele wychowania. Źródło: http://jakobstaf.scouting.pl/lektury.php [z dnia 10.03.2008]. Zachowano oryginalną pisownię.
6. Śliwerski Bogusław, Współczesne teorie i nurty wychowania, Wydawnictwo Impuls, Kraków 2005, s.64.
7. Majka Józef, Wychowanie chrześcijańskie – wychowaniem personalistycznym [w:] red. Adamski Franciszek, Wychowanie w rodzinie chrześcijańskiej, Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy, Kraków 1982.
8. Ibidem.
9. Furmanek Waldemar, Człowiek – człowieczeństwo- wychowanie. Wybrane problemy pedagogiki personalistycznej,  Wydawnictwo Oświatowe FOSZE, Rrzeszów 1995.
10. Majka Józef, Wychowanie chrześcijańskie – wychowaniem personalistycznym, op. cit., s. 45.
11. Ibidem, s. 48.
12. Na podstawie opracowania Bogusława Śliwerskiego, Chrześcijańska pedagogika personalno-egzystencjalna [w:] Współczesne teorie i nurty wychowania, op. cit., s. 66 .
13. Ibidem, s. 71.
14. Dobrzyńska Joanna, Pedagogika Personalistyczna, [w] Seminarium Instruktorskie. Harcerstwo u progu XXI wieku, Warszawa 1999, s. 17-19.

Odsłon: 7048

  Komentarze (4)
RSS komentarzy
 1 Fuzje etyczne, neotomizm i fenomen metod
Dodane przez Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć , w dniu - 10-02-2009 17:21
Cieszę się, że poruszono tu ten temat. Niestety obawiam się, że w aspekcie pedagogicznym moja wypowiedź jest niewartościowa i niekompetentna, tak więc podzielę się jedynie kilkoma filozoficznymi refleksjami. 
 
Jak widzę, wchodzi się tu od razu niemal na siłę z "nowym personalizmem" promowanym przez Sobór Watykański II, zaangażowany społecznie -i nierozrywalny z Katolicyzmem. Moim zdaniem budowanie czegoś wg. etyki personalistycznej jest kwestią narracji. Niestety (albo stety) harcerstwo jest przesiąknięte z założenia pewnymi wątkami deontologicznymi i wpierw to by trzeba było przemyśleć. U podłoża stoi prawo i kwestia motywów jego przestrzegania. Czy tworzę wychowankowi sytuacje, środowisko? -zapewne także. Ale głównie metodą nakłaniam go na osiągnięcie pewnego celu (teleonomizm), co prawda stosuje w tym celu całą metodę różnorakich ćwiczeń, gier itp. z motywów iż jestem przekonany, że pomoże to jemu jako osobie. Pomijając już fakt, że i harcerz jest gdzieś wewnętrznie przekonany że jego przygoda i przestrzeganie narzuconych norm jest korzyścią dla niego. 
 
Wyjaśniając intencje powyższego zagmatwania: 
-trzeba poddać pogłębionym badaniom to co Realizuje się i czego oczekujemy od związku jeśli chodzi o podłoże, ponieważ fenomen metody nie pokrywa się z personalizmem i nadginanie wyjaśnień na siłę nie służy rozwojowi myśli. W harcerstwie z powodu nawarstwienia tradycji, historii, myśli która szła pod prąd epokom zmieszało się kilka prądów etycznych i całość pozostaje nieokreślona. 
-poza tym już wszystkim - personalizm ma podłoże w pewnych założeniach metafizycznych neotomizmu które są ugruntowane na posoborowym odczytaniu Św.Tomasza i Arystotelesa; w samej filozofii istnieje obecnie spór na temat rzetelności tych odczytań, a argument poparcia soboru nie może być rozstrzygającym w tym przypadku. 
 
Mam nadzieje, że po sesji będę miał czas żeby przejrzeć przypisy jakie przytoczyłaś i uniknąć błędów wynikających z braku wykształcenia pedagogicznego.
 2 :)
Dodane przez Aga Leśny, w dniu - 10-02-2009 20:53
Andrzeju - pytanie tylko, czy możliwe jest uporządkowanie myśli przewodniej, o którym piszesz. Gdy spojrzeć na historię harcerstwa polskiego i wziąć pod uwagę, że kształtowały je rożne środki - a w nich wielkie osobowości - nie jest łatwo zaleźć wspólny mianownik. Zapewniam Cię, że w literaturze przedmiotu (piszę tu głównie o historycznej i pedagogicznej - bo ta jest mi znana) istnieje nawet kilka, całkowicie rozbieżnych definicji bądź opisów składników metody harcerskiej. Nie można więc też mówić, że celowo oddziałujemy na ludzi określoną metodą bo nie ma zgodności czym metoda jest. Chyba największymi pewnikami są stosowane przez nas formy pracy i fakt, że powstaliśmy zainspirowani ruchem Bi-Pi. 
 
W każdym razie, jak odpoczniesz od sesji, zapraszamy do głębszej dyskusji na meta poziomie, na łamach Pobudki :]
 3 Dodane przez Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć , w dniu - 10-02-2009 22:11
Mi raczej chodzi o spojrzenie fenomenologiczne, wspomagane historią idei. No i właśnie ta rozbieżność -nie wiemy czym metoda jest -a próbujemy znaleźć coś co będzie ją normowało. Z artykułu Twojego wyziera pytanie jakiego unormowania chcemy, bo czysto harcerską tendencją trzymanie się mimo zmian pewnego "tajemniczego" rdzenia, a obieranie programów wychowawczych jest z troski o jego poprawność i moc. Tylko czy personalizm jest dobrą korą dla tego drzewa? 
 
Cóż.To milknę na razie, jak się ogarnę intelektualnie to coś może mądrzejszego rzeknę.
 4 Personalim chrześcijański, pewnie, że ta
Dodane przez Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć , w dniu - 01-04-2009 13:54
Czy personalizm chrześcijański jest dla nas lub lepiej, czy wychowujemy w duchu personalizmu chrześcijańskiego? To pytanie towarzyszyło w zasadzie przez cały artykuł Adze. Leśna nie mogę się tutaj z Tobą zgodzić. 
 
1. Zawężałaś personalizm chrześcijański jedynie do teorii pedagogicznej, a jest to nurt myślowy, filozoficzny, o o wiele szerszym znaczeniu. W tym nurcie mogą zawierać się różne koncepcje pedagogiczne, byle były zgodne z koncepcją personalizmu który dobrze zdefiniowałaś, ale także były zgodne z Dekalogiem, Pismem Świętym itd. Innymi słowy, jeśli więc zaproponowane przez Ciebie pseudowychowanie, nam bardzo bliskie, będzie szanowało odrębność osoby, jej indywidualność i będzie stosowało metody wychowawcze zgodne z dekalogiem, Pismem Świętym itd., możemy powiedzieć, że mieści się ono w nurcie personalizmu chrześcijańskiego. Podkreślam, że personalizm chrześcijański to coś więcej niż koncepcja pedagogiczna. 
 
2. Bałbym się napisać, że personalizm chrześcijański został nam jako koncepcja wychowawcza właściwie narzucony. Idąc tym tropem, konstytucja, kodeks karny wyznaczający kary za zło, są nam narzucone, ponieważ przegłosowała je większość. Można to samo powiedzieć, ale bardziej trafnie, że instruktorzy harcerscy w roku 2004 wybrali dla nas personalizm chrześcijański, jako najlepszą drogę kształtowania, wychowania człowieka. 
 
3. Tak świadomie chciałbym, aby każdy z nas był Zbawiony. Jeśli wychowujemy młodego człowieka na kogoś dobrego, w oparciu o wartości chrześcijańskie także metodą harcerską, prowadzimy go ku zbawieniu, nawet wówczas kiedy instruktor nie jest tego świadomy. Zresztą jedynym zadaniem Kościoła jest ewangelizacja, prowadzenie do Zbawienia, czyli każdy z nas instruktorów członków Kościoła jest do tego zobowiązany i będzie z tego rozliczony przy spotkaniu z Chrystusem po śmierci.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.2
Polska adaptacja - JoomlaPL.com Team