ispy para iphone 6 Plus sms spion iphone 4s spy app für iphone 4s kindersicherung internet kindersicherung für schränke handy orten verloren o2 computer temperatur überwachen chip link spionage iphone spy software ios 7 handy einmalig kindersicherung pc microsoft spionage android app spy location pc überwachung polizei
WSTĘPNIAK - Człowiek czy procedura? Drukuj
ImageOpowiadali Wam, na ckliwych kominkach, że drużynowi iinstruktorzy są siłą Związku? Że naszym największym bogactwem są młodzientuzjaści, a cały ZHR istnieje po to by wspierać drużynowych? Kłamali.

Z niepokojem obserwuję, że jako organizacja zaczynamywchodzić na niebezpieczny poziom, na którym ważniejsza od ludzi staje sięstruktura, „droga służbowa", procedury... Coraz trudniej po prostu zgłosić się nakurs (bo chcesz się rozwijać, kształcić, doskonalić) - musisz najpierw otrzymaćopinię przełożonego i potwierdzenie, że jesteś wystarczająco godny by się oobecność na kursie ubiegać. Nie możesz po prostu zgłosić drużyny na fajny zlot -najpierw szereg twoich przełożonych oceni czy wolno ci wypełnić kwestionariuszkwalifikacyjny. Coraz więcej procedur, opinii, warunków, czyli coraz mniejzaufania do ludzi i ich dobrych intencji.

ImageWikłamy się w problemy, kto komu i coma zgłaszać - a tymczasem sens harcerstwa rozmywa się oraz blednie zarówno dlanas jak i naszych drużyn. Na szczęście wciąż znajdujemy czujnych trębaczy, którzystawiają pytanie: po co istnieć ma harcerstwo? Jaka jest dzisiaj jego misja? Czyharcerstwo istnieje już samo dla siebie czy jednak ma coś do zaoferowaniaspołeczeństwu?

Zapraszam Was do lektury nowego numeru Pobudki, w którymodnajdziecie wiele prób odpowiedzi na powyższe pytania.

Leśna drużynowa.

 p.s. Redaktorem prowadzącym numer 19 jest Jarek Błoniarz.

 


Odsłon: 3590

  Komentarze (4)
RSS komentarzy
 1 Dodane przez Aleksandra Jaromin, w dniu - 21-11-2008 14:12
Mnie na kominkach mówili, że zastępowy jest siłą związku:) i cały czas w to wierzę. 
Fakt, jest jakiś błąd w naszym działaniu...brak proporcji między wymaganiami a wsparciem? Brak proporcji czyli: wymagany wzorowy plan pracy, wymagane terminowe rozliczanie, płacenie składek, wymagane załatwienie wszystkich formalności przy organizacji obozu, zimowiska, wymagane mega próby na stopnie, wymagany wzrost, rozwój, widoczny sukces, sukces, sukces... i człowiek pada wykończony i sfrustrowany:) bo dużo zrobił, ale jednak za mało
 2 Człowiek czy procedura?
Dodane przez Michał Ducki, w dniu - 25-11-2008 19:36
Mam wrażenie że ZHR doszedł do momentu w którym nie liczy się człowiek ale "punkt widzenia organizacji", przepisy, idee i czyjeś przekonania "że tak właśnie ma być".
 3 Dodane przez Filip Leonarski, w dniu - 25-11-2008 22:49
Będąc dwa lata w Zarządzie Okręgu Mazowieckiego zdarzyło mi się obserwować i reagować w sytuacjach "dziwnych", mniej lub bardziej poważnych. Uważam, że sensowne procedury są z jednym sposobów zapobiegania takim sytuacjom. Często jest tak, że jeżeli jakaś sprawa jest w toku lub nie jest bardzo poważna, to załatwiana jest dyskretnie przez odpowiednich przełożonych z samym zainteresowanym. Tak więc może się zdarzyć, że przełożeni posiadają wiedzę, która nie jest publiczna, a która z jakiś powodów uniemożliwia w obecnej sytuacji uczestnictwo drużyny lub danej osoby w zlocie lub kursie. 
 
Po drugie, dobrze pojęte procedury to coś, co ogranicza czyjeś przekonanie "że tak właśnie ma być". Na przykład regulamin służby instruktorskiej powoduje, że Komendant Chorągwi nie może tak po prostu skreślić kogoś z listy instruktorów, tylko musi mieć ku temu powody, które może zweryfikować sąd harcerski. Czy na prawdę byłoby tak fajnie, gdyby taki zapis nie istniał ? 
 
Po trzecie w końcu, nie żyjemy w próżni. Są przepisy państwowe, które nas ograniczają i które pod odpowiedzialnością karną jesteśmy zobowiązani przestrzegać. Jeżeli mam świadomość, że nagięcie procedur może się skończyć dla mnie więzeniem lub chociażby odebraniem paszortu, to ja na prawdę wolę dopilnować dwóch dodatkowych głupich podpisów. 
 
Oczywiście jest masa rzeczy bzdurnych i nielogicznych i przez to, co ważne gdzieś ginie. Ale nie przekreślałbym istnienia procedur z góry...i cieszył się, że na Komisję Instruktorską nie trzeba przynosić zaświadczeń z policji, sądów i zostawiać na niej odcisków palców.
 4 Dodane przez Aleksandra Jaromin, w dniu - 06-02-2009 16:59
No i Filipie chyba o te bzdurne i nielogiczne procedury chodzi Leśnej. Jesteśmy wszyscy dojrzałymi ludźmi, którzy wiedzą, że żeby żyć dobrze potrzebne są granice...z drugiej strony, gdy są one zbyt ciasne, w zbyt dużej ilości i bez sensu postawione, to stają się niepotrzebnym utrudnieniem

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.2
Polska adaptacja - JoomlaPL.com Team