Zgłoszone komentarze

Podziękowanie dla Ciebie za powiadomienie administratora o komentarzu.
Proszę uzupełnij formularz by móc wysłać Twoje zgłoszenie.

Imię:
 
E-mail
 
Uzasadnienie zgłoszenia komentarza
 
 
 

Skomentuj swoje uwagi
Dodane przez Marcin, w dniu - 26-06-2008 20:20
Instruktor który jest świadomy celu jaki chce osiągnąć powinien być w stanie dostosować formy pracy tak aby były one atrakcyjne dla chłopaków i jednocześnie realizowały cel.  
 
A jeśli powtarza się sprawdzone formy i robi się to świadomie, to moim zdaniem nie ma w tym nic zdrożnego, dopóki na te "haczyki łapiemy rybki" :)  
 
W nawiązaniu do tego co napisałeś o kiepskich uczniach w harcerstwie - rzeczywiście często tak jest, podobne proporcje uczniów "dobrych" do "słabych" zauważam w swojej drużynie. Zawsze gdy widzę, że mocno zaangażowany w harcerstwo chłopak jest kumaty, ale ma kiepskie oceny np. z lenistwa to staram się po konsultacji z rodzicami wpisać mu w zadanie na stopień podciągnięcie się w nauce albo postawić poprawę ocen jako warunek uczestnictwa w obozie, etc. Fajne jest właśnie to, że poprzez harcerstwo możemy pomóc tym osobom w nauce.  
 
Myślę, że często zdarza się nam, instruktorom, zbyt idealizować okres przedwojennego harcerstwa. A ja pamiętam taki fragment, chyba z "Antka Cwaniaka", gdzie chłopacy skarżą się, że do drużyny nie chcą przyjść najwięksi twardziele z podwórka, a zostają tacy "przeciętniacy". Drużynowy odpowiada im na to, że tamtym po prostu harcerstwo nie jest potrzebne tak bardzo jak tym "słabszym". I myślę, że również dziś harcerstwo nie jest potrzebne wszystkim.