Zgłoszone komentarze

Podziękowanie dla Ciebie za powiadomienie administratora o komentarzu.
Proszę uzupełnij formularz by móc wysłać Twoje zgłoszenie.

Imię:
 
E-mail
 
Uzasadnienie zgłoszenia komentarza
 
 
 

Skomentuj swoje uwagi
dzięki za meritum
Dodane przez Radek Tymiński, w dniu - 15-07-2008 18:48
Moim zdaniem za nie piciem w organizacji przemawia jeszcze to, że: 
1) jest ono doskonałym probierzem zaangażowania harcerskiego 
2) jest ono spoiwem organizacji 
3) jest konkretną wartością marketingową, którą można pokazać na zewnątrz 
4) kształtuje mocny charakter 
Niemniej... no właśnie niemniej istnieje. Gdyby pewne sprawy były tak proste jak to Kohub przedstawiasz (pkt 2 i 5) to byłoby fajnie. Współczesna wiedza medyczna, na którą się powołujesz, zna przypadki uzależnień od seksu, lustra, siłowni, słodyczy, adrenaliny itd. Czy Twoim zdaniem należy wszystkiego tego zakazać? Pytanie retoryczne. Każdy rozsądny powie, że nie. Tak samo z piwem i alkoholem, pojedynczy przypadek, który przytaczasz - dość ekstremalny - nie oznacza, że ma on się stać przesłanką do formułowania przez nas reguł. Podobnie z Holandią, tam problem nie polega na pozwoleniu trochę, lecz na pozwoleniu na coś co jest ewidentnie złe. Narkotyki tym się różnią od alkoholu, że wciągają przeważnie po pierwszym kontakcie, alkohol zaś 90 procent ludzi nie uzależnia w ogóle.  
Podsumowując, mówię całkowicie szczerze, nie wiem czy w harcerstwie powinno się zakazywać picia. Nie wiem oznacza, że argumenty na TAK i na NIE są moim zdaniem bardzo równoważne.