Zgłoszone komentarze

Podziękowanie dla Ciebie za powiadomienie administratora o komentarzu.
Proszę uzupełnij formularz by móc wysłać Twoje zgłoszenie.

Imię:
 
E-mail
 
Uzasadnienie zgłoszenia komentarza
 
 
 

Skomentuj swoje uwagi
Dodane przez Wincenty Gulewicz, w dniu - 03-07-2008 13:18
"[...]Przedwojenny kodeks oficerski: wolno było się upić, ale wszystkie guziki musiały być zapięte, mundur w boju mógł być zakrwawiony, byle wyprasowany, w okopach, wśród smrodu i błota oficerowie golili się i usztywniali wąsy. Dziś taką rolę pełni w harcerstwie 10 punkt. Ja nie uważam, że jest dogmatem, ale jest, zrósł się z tradycją harcerską.[...]" 
I to jest dla mnie argument za i tak naprawdę właśnie to do mnie przemawia. Siła tradycji. Jakieś wyrzeczenie z przyjemności - dla budowania charakteru. Honor. Kodeks rycerski. Coś w tym jest. Jeżeli mam tłumaczyć szesnastoletniej wędrowniczce po co takie wyrzeczenie, to prędzej zacznę mówić właśnie o tym, niż o tym, jaki alkohol jest niedobry dla świata, a abstynencja wspaniała i zbawia Polskę od alkoholizmu. Szesnastoletnia wędrowniczka jest księżniczką i lubi rycerzy, więc to zrozumie... 
...chyba. 
 
W każdym razie, jeżeli nie będę pił po odejściu z harcerstwa, to właśnie z tego powodu... no i jeszcze z tego, że uważam iż podatki w kraju są już i tak wystarczająco wysokie (a miała być Irlandia ;) ) i nie mam zamiaru dodatkowo napychać kieszeni rządowi i urzędnikom akcyzą od butelki.