Zgłoszone komentarze

Podziękowanie dla Ciebie za powiadomienie administratora o komentarzu.
Proszę uzupełnij formularz by móc wysłać Twoje zgłoszenie.

Imię:
 
E-mail
 
Uzasadnienie zgłoszenia komentarza
 
 
 

Skomentuj swoje uwagi
Soczek dla Maćka rower dla Stanisława
Dodane przez Wojtek Hoser, w dniu - 29-06-2008 19:52
Maćku, 
jestem zdecydowanym przeciwnikiem WYMAGANIA od byłych instruktorów i harcerzy abstynencji. Chciałbym, żeby byli instruktorzy i harcerze byli abstynentami z przekonania. Chciałbym żeby były harcerz wybierał soczek pomarańczowy na randce ze znajomą z pracy zamiast piwka dlatego, że to uważa za słuszne. 
Dla mnie istnieje obiektywny powód, żeby dorosła osoba omówiła sobie drinka w kulturalnym towarzystwie. Powodem jest chęć zmieniania świata przez własne świadectwo, pomoc osobom,dla których polskie opilstwo jest ciężarem lub zagrożeniem (np alkoholicy, którzy próbują nie pić). Maćku swoim artykułem chciałbym między innymi zachęcić byłych instruktorów i harcerzy do dawania świadectwa, a nie ich do tego zmuszać. Świadectwo dawane pod przymusem jest nie do końca autentyczne. 
Napisałeś też Maćku, że kiedy faceta traktuje się jak dziecko, czuje się mniej męski. Może spróbuj tę argumentacje przenieść na swoich harcerzy - dzieci które chronisz przed alkoholem. 
 
Staszku,  
rzecz jasna wypadki powodują kierowcy, a nie alkohol. Jednak mnie jakoś, skrót myślowy mówiący, że to alkohol jest przyczyną licznych tragedii na drogach nie śmieszy. Podobnie jak fakt, że ileś dzieci żyje ze świadomością, że istnieją dlatego, że tatuś wypił o dwa kieliszki za dużo, albo o dwa za mało... Cóż każdego bawi coś innego. Mówiąc o zjawiskach społecznych opieramy się na statystyce jako podstawowym narzędziu do opisywania tego typu zjawisk. Tak też uczyniłem mówiąc o społecznych aspektach istnienia alkoholu. To prawda alkohol jako płyn jest etycznie obojętny, można go użyć do dobrych celów lub złych. Sam pamiętam jak w mundurze po niedzielnej mszy św na obozie poszedłem kupić pół litra denaturatu do kuchenki turystycznej... W swoim artykule nie próbowałem udowodnić modnej w harcerstwie tezy, że alkohol jest zły. Postawiłem tezę, że z istnienia alkoholu, albo specjalnie dla Ciebie precyzyjniej - napojów alkoholowych wynika więcej złego niż dobrego, patrząc na sprawę w skali całego społeczeństwa. 
Zrozum, że dla mnie argument, że takie są zasady i że to narzędzie do kształtowania charakteru to za mało. Natomiast argument  
"nie pij wódki, nie pij wina 
kup se rower "Ukraina" 
kompletnie mnie nie przekonuje, zwłaszcza, że Maciek twierdzi,że pijący zarabiają lepiej. Na tę okoliczność dla tych co wytrwali do końca mej wypowiedzi dowcip z dłuuugą brodą. 
"Pod drzewem leży jak codziennie wilk z flaszką taniego wina i papierosem w zębach, dróżką obok jedzie zajączek na hulajnodze.  
Wilk pyta go :"Zajączku skąd masz taką piękną hulajnogę?",  
zajączek na to :"Nie piję, nie palę - to mam". 
Po kilku tygodniach zajączek jedzie na ślicznym nowym rowerze, przejeżdża obok drzewa pod którym tradycyjnie leży wilk z flaszką i papierosem. Znów wilk zaczepia zajączka.  
"Zajączku skąd masz taki wspaniały rower" Zajączek na to "nie piję nie palę - to mam".  
Mija kilka tygodni Zajączek jedzie zadowolony na nowym skuterze, dojeżdża do znajomego drzewa i oczom nie wierzy. Wilk stoi przy najnowszym modelu sportowego motoru. 
"Skąd masz taką maszynę???" 
"sprzedałem butelki to mam" 
 
Pozdrowionka 
HOSI